Mam tak samo jak Ty. Od początku sezonu każdy mecz gram "na luzie". W sobotę był 15, dziś jest 11, nie wiem jak było w zeszłym sezonie bo nie grałem wszystkich meczów na luzie.
Nazwać przedmiot po imieniu, to zniszczyć 3/4 uroku poetyckiego, który utkany ze szczęścia powolnego odgadywania.