Ja jak spadłem do III ligi to karnety mi spadły ale z około 2300 do 1800, ale nie do 500... Za bilety miałem jakies 270k. Czyli u Ciebie na pewno cos jest nie tak.
Nazwać przedmiot po imieniu, to zniszczyć 3/4 uroku poetyckiego, który utkany ze szczęścia powolnego odgadywania.